Nie ma co ukrywać, jestem dość chaotyczną duszą i niestety, ale chaos to moje drugie imię (w sumie jako pierwsze też dobrze by pasowało). I nie będę ukrywać – mój komputer i moja Canva tonęły w projektach podpisanych ,,Projekt bez nazwy“, albo ,,jnsjdvndnv”. Uważałam, że nie mam czasu na sensowne nazewnictwo, bo przecież to ,,kiedyś to ogarnę”.
I jak się pewnie domyślasz, to kiedyś nadeszło, jak przelała się czara goryczy. Po 2 godzinach szukania projektu uznałam, że tak nie może być i trzeba ogarnąć ten bałagan. I tak powstał mój system porządku w Canvie, który dziś Ci pokażę. To nie będzie suchy poradnik — to będzie moje podejście, krok po kroku, dzięki któremu wiem, gdzie co jest i mogę działać szybko, kreatywnie i bez frustracji.
Krok 1: Tworzę mapę folderów na tablicy w Canvie
Nie będę ukrywać. Wcześniej miałam foldery w Canvie i w teorii powinnam mieć porządek, ale to nie zadziałało. Stworzyłam te foldery zupełnie na szybko, bez zastanowienia się nad tym co ja w tej Canvie robię i czego właściwie potrzebuję. Efekt? Bałagan w ładnym opakowaniu. Niby coś podzielone, ale i tak wszystko wszędzie i nigdzie.
Dlatego teraz robię inaczej. Zanim kliknę “utwórz folder”, otwieram tablicę w Canvie i planuję. Serio. Bo żeby dobrze posprzątać, trzeba najpierw wiedzieć, co się sprząta — a nie tylko wrzucać rzeczy do pierwszej lepszej szuflady.
Co robię na tej tablicy?
Na tablicy tworzę coś w rodzaju mapy myśli — wizualnie rozpisuję to, czym się zajmuję i co generuje projekty w Canvie. Zaczynam od najważniejszych obszarów mojej pracy. U mnie to np.:
- Instagram – bo tworzę dużo grafik, karuzele, stories, reelsy,
- Produkty – bo mam kursy, tutoriale, lead magnety,
- Klientki – projekty, prezentacje, współprace,
- Materiały edukacyjne – webinary, PDF-y,
- Inspiracje / zasoby – zrzuty, mockupy, zdjęcia, fonty.
Od każdego z tych głównych tematów rozciągam podkategorie, np.:
- Instagram → Karuzele / Stories / Reels / Bio Link / Promocje
- Produkty → Canvastyczne Tutoriale / InstaCreator Pack / Webinary
Robię to na spokojnie — klikam, przeciągam, koloruję, czasem dorzucę emoji.
To nie musi być perfekcyjne – to ma pomóc Tobie, nie wyglądać jak z Pinteresta 😉
Co mi daje taka tablica?
- Klarowność – widzę, co faktycznie tworzę, co się powtarza i czego potrzebuję więcej.
- Decyzje z głową – nie tworzę pięciu folderów “Posty”, tylko dokładnie takich, które pasują do mojej pracy.
- Dopasowanie do mnie – a nie do jakiegoś tutorialu z YouTube’a.
- Elastyczność – kiedy chcę coś zmienić, przesuwam elementy na tablicy, testuję inne układy i dopiero potem tworzę foldery.
Krok 2: Tworzę foldery zgodnie ze schematem
Dopiero kiedy mam całą strukturę przemyślaną na tablicy, tworzę foldery w Canvie. Trzymam się podziału, który wymyśliłam wcześniej – dzięki temu wszystko ma swoje miejsce od samego początku. Dopiero teraz przechodzimy do konkretów, czyli tworzenia folderów.
Nie wcześniej. Bo wcześniej to robiłam właśnie tak: „O, może folder Instagram… a może Stories… a może grafiki kwadratowe… a może Nie wiem gdzie to wrzucić 🤷♀️”. I to się po prostu nie sprawdzało.
Foldery tworzę dokładnie na podstawie tego, co zaplanowałam na tablicy. I nie robię ich zbyt ogólnych (np. „grafiki”), ale też nie przesadzam w drugą stronę („grafiki z września 2023 do postów edukacyjnych o Reelsach”).
Unikam ogólników. Folder „Posty” nic mi nie mówi. Ale „IG – Karuzele sprzedażowe” już tak.
Używam skrótów typu „IG”, „YT”, „PDF”, „Warsztaty”, bo to przyspiesza wyszukiwanie.
Jeśli wiem, że powstanie nowa kampania lub projekt, od razu zakładam folder.
Przygotowuję go sobie, zanim ruszę z grafikami. Dzięki temu:
- od początku wszystko trafia na swoje miejsce,
- nie muszę potem robić 5 godzin porządków (z wyrzutami sumienia 😅),
- mogę łatwo wrócić do starych kampanii i np. je odświeżyć.
Krok 3: Przenoszę projekty, zdjęcia i filmy do odpowiednich folderów
OK, mamy plan. Mamy foldery. A teraz czas na… porządki.
Wiem, wiem — to może brzmieć jak sprzątanie piwnicy w niedzielę. Ale serio: to właśnie ten krok robi największą różnicę. Bo nawet najlepiej zaplanowana struktura nie zadziała, jeśli nie wrzucisz tam swoich rzeczy. Jak ja to robię?
Dzielę wszystko na etapy. Nie rzucam się od razu na wszystko naraz. Zaczynam od najnowszych projektów, które aktualnie tworzę. One są najważniejsze, bo z nich korzystam na bieżąco.
👉 Co robię?
- Otwieram sekcję “Wszystkie projekty” w Canvie,
- Przeglądam listę od góry (czyli od najnowszych),
- Każdy projekt nazywam porządnie, jeśli jeszcze tego nie zrobiłam (koniec z „Projekt bez tytułu 11”),
- Przenoszę go do folderu, który utworzyłam wcześniej.
I tak po kolei. Jeden projekt = jedna akcja. Bez stresu, bez spinania się.
To samo robię z obrazami i filmami. Bo bałagan nie kończy się na projektach graficznych. W zakładce „Biblioteka” mam całe mnóstwo:
- zdjęć stockowych,
- własnych zdjęć z sesji,
- nagrań z Reelsów i webinarów,
- mockupów, ikon, tła…
Wszystkie je też przyporządkowuję do folderów 💡 Tip: W Canvie możesz otworzyć folder z projektami i z poziomu folderu wrzucać tam pliki graficzne, filmy i zdjęcia. Klikasz “+ Dodaj”, wybierasz typ i wrzucasz.
🧘♀️ Ważne: nie spinam się
Nie musisz mieć wszystkiego uporządkowanego w jeden wieczór. To nie jest szkolny zeszyt z oceną — to Twój system, który ma działać dla Ciebie. Jeśli dziś uporządkujesz 10 projektów i jedno video — to już ogromny krok.
Krok 4: Nadaję sensowne nazwy plikom
Foldery to jedno, ale nie zapominajmy o nazwach konkretnych projektów, czy też zdjęć, które do Canvy przesyłamy. Bo co z tego, że masz pięknie zaplanowaną strukturę folderów, skoro w środku wszystko nazywa się „Projekt bez tytułu (12)”, „grafika nowa nowa FINAL” albo „IMG_2039482”? 😅
No właśnie – nazwy mają znaczenie. I to większe niż myślisz.
📁 Dlaczego warto nazywać pliki z głową?
- Żebyś za miesiąc nie musiała otwierać 7 projektów, zanim znajdziesz ten właściwy.
- Żebyś mogła łatwo wrócić do starej kampanii i coś odświeżyć lub skopiować.
- Żebyś oszczędziła czas – a przy większej liczbie projektów to naprawdę robi różnicę.
- Żebyś nie stresowała się podczas współpracy („jak to się nazywało? gdzie to było? czy to ta wersja?”).
🧠 Mój system nazewnictwa
Nie kombinuję. Tworzę nazwę, która zawiera 4 kluczowe informacje:
- Platforma / cel – IG, PDF, YT, WEB, LEAD
- Typ projektu – Karuzela, Stories, Slajdy, PDF, Reel, Miniatura
- Temat lub tytuł – o czym to jest
- Data lub miesiąc – orientacyjna, np. Mar25 (marzec 2025)
A co z nazwami zdjęć i filmów?
Nie zostawiam ich jako IMG_23847.JPG czy VID_20230408. To nic nikomu nie mówi, a już na pewno nie mi za dwa tygodnie. Jeśli to moje zdjęcie – np. z sesji – to od razu nadaję mu konkretną nazwę, np. zdj_portret_kolor_kwiecista_sesja2024. Wiem wtedy, że to ja, w kolorze, z konkretnej sesji, którą łatwo rozpoznam po nazwie.
Jeśli to video do Reelsa, np. nagranie z pulpitu, które planuję zmontować, nazywam je np. reel_surowy_nagranie_pulpit_foldery1. I już wiem, że to surowy materiał, który trzeba jeszcze obrobić.
Dodatkowo używam prostych skrótów, które szybko mówią mi, z czym mam do czynienia: RAW oznacza surowe nagranie, EDIT – zmontowaną wersję, STORY – pionowy klip pod stories, a POST – zdjęcie przygotowane pod post na Instagram.
To szczególnie przydatne, kiedy tworzę dużo własnych treści. Wtedy nie muszę się przekopywać przez dziesiątki plików o nic niemówiących nazwach – po prostu wpisuję to, czego szukam, i gotowe.
A jeśli wszystko masz już ponazywane jak leci?
Bez paniki. Nie musisz wracać i zmieniać 200 nazw. Zacznij od teraz. Ustal swój system i trzymaj się go od dziś. Z czasem porządek sam zacznie się układać. A Ty – zamiast przekopywać się przez pliki – zyskasz więcej czasu na tworzenie i… wolne wieczory ✨
Dlaczego to działa?
Bo ten system jest dopasowany do mnie. Nie próbuję kopiować na ślepo cudzych struktur – najpierw analizuję, co robię, potem to wizualizuję, a dopiero na końcu wdrażam w Canvie. I Tobie też to polecam.
Zacznij od prostego schematu na tablicy Canvy, zastanów się nad swoimi procesami i dopiero wtedy ruszaj z folderami. Gwarantuję – Twoja przyszła Ty Ci za to podziękuje.
Jeśli chcesz nauczyć się tworzyć taki system od zera, krok po kroku – zapraszam Cię serdecznie na mój webinar „Ogarnij swoją Canvę: Foldery, pliki i projekty bez chaosu”.
Pokażę Ci dokładnie, jak planuję foldery, jak porządkuję pliki, jak pracuję z tablicami i jak zorganizowałam swoje materiały, by Canva stała się moim sprzymierzeńcem, a nie czarną dziurą na pomysły 😅
➡️ Szczegóły i zapisy znajdziesz tutaj: https://grafikadlalaika.pl/sklep/warsztaty-porzadek-w-canvie-stworz-swoj-system-folderow-ktory-naprawde-dziala/
Porządek w Canvie
📂 Masz wrażenie, że Twoja Canva to bałagan bez końca?
Projekty bez tytułu, folder „do ogarnięcia” i godziny spędzone na szukaniu właściwej grafiki? 🫠
👉 Ten warsztat pomoże Ci raz na zawsze uporządkować Canvę, stworzyć prosty system folderów i w końcu pracować szybciej, bez chaosu.
Stworzyłam ten webinar żeby pomóc Ci:
✅ uporządkować projekty,
✅ stworzyć własny system folderów,
✅ ogarnąć zdjęcia, wideo i inne zasoby,
✅ i po prostu… działać szybciej i z większym luzem.
Po zakupie otrzymasz:
🎥 nagranie warsztatu z nielimitowanym dostępem,
📂 szablon tablicy do planowania folderów,
✅ workbook, który pozwoli Ci zaplanować swój system,
💬 mini konsultacje i odpowiedzi na pytania.
Masz pytanie? Sprawdź czy odpowiedź znajdziesz niżej lub napisz do mnie! grafika@grafikadlalaika.pl 
❓ Najczęściej zadawane pytania
1. Czy muszę być zaawansowana w Canvie, żeby skorzystać z warsztatu?
Nie 🙂 Warsztat jest praktyczny i prosty – pokażę Ci krok po kroku, jak uporządkować Twoją Canvę, nawet jeśli dopiero zaczynasz.
2. Czy dostanę nagranie warsztatu?
Tak! 🎥 Otrzymasz nielimitowany dostęp do nagrania, więc możesz wracać do materiału tyle razy, ile chcesz.
3. Jak długo mam dostęp do materiałów?
Na zawsze – dostęp jest nielimitowany.
4. Dla kogo jest ten warsztat?
Dla każdej osoby, która korzysta z Canvy – twórczyń, przedsiębiorczyń, freelancerek czy edukatorek. Jeśli masz bałagan w projektach i chcesz działać szybciej, to warsztat jest dla Ciebie.
